Co jest lepsze bycie „overqualified” (za bardzo wykwalifikowanym)
czy mniej wykwalifikowanym dla pracodawcy?
Z perspektywy wielu procesów coachingu przeprowadzonych
z kobietami i mężczyznami, którzy szukali nowej pracy
lub nowych pracowników mogę powiedzieć, że nie ma
jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Zarówno każdy pracodawca jak i każdy kandydat na pracownika
ma swoje preferencje. Obie strony patrzą zazwyczaj
z perspektywy własnych doświadczeń i własnych przekonań,
często samo ograniczających wzorców i stereotypów.
Czy lepszy jest pracownik do przyuczenia czy też „overqualified”
jak to niektórzy określają, mający wspaniałe kwalifikacje
w kilku dziedzinach?
Zarówno przekonania pracodawcy jak pracownika kształtują się
na bazie wcześniejszych doświadczeń. I tak w przypadku
pracodawcy z pewnością miał on już doświadczenia
z pracownikami którzy go zawiedli, byli niewystarczająco lojalni
lub niewystarczająco wykwalifikowani w stosunku do tego co
deklarowali na początku procesu rekrutacji.
Albo zbyt szybko odeszli szukając kolejnego lepszego miejsca
pracy dającej większe wyzwania, lub lepszą atmosferę pracy
lub po prostu lepsze warunki finansowe.
Za każdym pracodawcą stoi konkretny człowiek lub ludzie,
którzy decydują o zatrudnieniu potencjalnego kandydata do
pracy i to ich przekonania i doświadczenia decydują
o postrzeganiu kandydatów przez pryzmat swoich wzorców
i dotychczasowych przekonań nt. pracowników i zatrudniania.
Z drugiej strony kandydat też patrzy na pracodawców
z perspektywy własnych doświadczeń, często przykrych lub
nawet rozczarowań, nieudanych relacji zawodowych lub
niespełnionych oczekiwań przez pracodawcę.
Kandydat poszukuje pracy mając głęboko zakodowane
w podświadomości wzorce myślenia na temat potencjalnego
pracodawcy. Wie czego nie chciałby kolejny raz powtórzyć,
np. nie chce konfliktów, nierealnych oczekiwań, nadmiernej
kontroli, braku zaufania, przeciążenia pracą, braku pochwały.
Kandydat chce kolejnego pracodawcy, który będzie miał te
pożądane przez niego cechy, a nie będzie miał tych
negatywnych cech, których wcześniej doświadczył.
Albert Einstein powiedział, że „wszystko jest energią”. Zarówno
myśli ludzi jaki i każda firma, organizacja ma swoją energię.
Na podstawie analizy wielu kandydatów do pracy - klientów
doszłam do wniosku, że każdy z nich przyciągnął do siebie
pracodawcę, który odpowiadał jego zakodowanym wzorcom
nt. pracodawcy (czasem strachom i ograniczającym
przekonaniom, czasem nie - pozytywnym przekonaniom).
Tak samo prawo przyciągania działa w drugą stronę, każdy
pracodawca, a konkretnie osoba decydująca o zatrudnieniu
przyciąga odpowiednich kandydatów do pracy kompatybilnych
z energią firmy. Zatem nie ma znaczenia czy doświadczenia
kandydatów i firmy są pozytywne czy nie, są one po prostu
efektem przyciągania wzajemnego na planie energii między
firmą i kandydatami…
O czym decyduje energia myśli: wzorców, a także podobnych
wartości jak i koniecznych lekcji, i doświadczeń do
przerobienia wzajemnie przez obie strony.
Wiem, że to co piszę może być zupełnie innowacyjnym
podejściem do kwestii rekrutacji kandydatów, ale posługuję się
prawami fizyki i prawem natury, które mówi, że „podobne
przyciąga podobne”.
Działają one niezależnie od tego czy w nie wierzysz czy nie,
tak samo jak prawo grawitacji.
Jak to prawo odnosi się do osób myślących w kategoriach
„overqualified” kandydatów. Jeżeli składasz podanie o pracę
i masz głęboko zakodowane przekonanie, że zostaniesz
określony jako „overqualified”, zgadnij co się stanie?
Tak dokładnie pomyśli pracodawca czytając je, bo twoje
przekonania (twoja energia myśli jest zawarta w słowach
twojego cv i listu motywacyjnego).
Jeśli natomiast piszesz i wysyłasz list czy cv z przekonaniem
(świadomym i podświadomym), że jesteś najlepszym
kandydatem do danej firmy i napiszesz go pod kątem wymagań
w tej firmie prawdopodobieństwo bycia zaproszonym
na rozmowę jest znacznie większe.
Zapytam teraz ekspertów HR: czy czytając cv zdarzyło Ci się
odczuwać intuicyjnie patrząc na cv, że to może być ciekawy
kandydat lub czuć, od razu że tej osoby nie chcesz nawet
zaprosić na spotkanie? Z pewnością tak.
Jeśli jako kandydat masz poczucie, że jesteś zbyt
wykwalifikowany na stanowisko, na które się ubiegasz
rozwiązanie jest proste przeredaguj cv skupiając się na tym
co interesuje przyszłego pracodawcę. Jest to prostym
mechanizmem pokazania tego co chcesz naprawdę pokazać
zgodnie z prawdą, w kontekście stanowiska, na które
aplikujesz.
Skup się w cv na tym czego potrzebuje przyszły pracodawca
i na tym czego ty pragniesz w tej pracy uzyskać. Wtedy
prawdopodobieństwo lepszego dopasowania pracodawcy
i kandydata i vice versa tzw. chemii jest znacznie większe.
Jakie działania podejmiesz w kierunku realizacji
Twojego celu?
Sprawdź GRATIS proces 7 sesji on-line, abyś poczuł się jak
na indywidualnej sesji coachingu, w zaciszu Twojego domu
lub biura. Jako Twój profesjonalny coach poprowadzę Cię
do Twojego celu zawodowego lub osobistego.
Jest to pierwszy i jedyny tego typu system on-line dostępny
na rynku o wartości 470 zł. Otrzymasz go Gratis rejestrując
się w oknie NEWSLETTERw prawym górnym rogu serwisu.
Profesjonalny Coach, Ekspert Relacji. Jest polską pionierką coachingu i założycielką pierwszego w Polsce Coaching Institute.
Autorka wielu programów coachingowych i szkoleniowych oraz
m.in. CD Sięgnij Gwiazd praktykuj sekret - 5 zasad formułowania
celów i jak uniknąć największego błędu, książki Przyciągnij Miłość
na temat coachingu relacji i związków, raportu gratis
z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania- problemy
w relacjach i związkach do pobrania na www.przyciagnijmilosc.pl
(c) Coaching Institute, Polska www.coachinginstitute.biz
Nasze spotkania online zdecydowanie zbudowały na nowo moje poczucie własnej wartości, pozwoliły porzucić negatywne myśli, które kiedyś niestety często mi towarzyszyły. Nasze wspólne rozmowy, jak i narzędzia, których mi Pani dostarczyła pozwoliły zamknąć pewne rozdziały w moim życiu związane z trudnym dzieciństwem i porzucić negatywne emocje jemu towarzyszące. Ba, najważniejsze obudziła się we mnie kobieta z krwi i kości, która naprawdę wie czego chce.
Wreszcie założyłam pomarańczowo-rudawy golf, zaczęłam nosić spódnice-a to robi swoje, bo mężczyźni też zawieszają oko:) i to dosyć często:) Zdałam sobie sprawę z tego, że tak naprawdę lubię branżę, w której pracuję i jestem w niej naprawdę dobra. A kiedyś chciałam stamtąd uciekać rozczarowana, zniesmaczona, tylko dlatego, że nie potrafiłam zarządzać swoimi myślami i odczuciami, targały mną emocje, które niewiele miały wspólnego z samą pracą.
Dziś jestem szczęśliwa, ufam sobie, wiem jak zarządzać sobą, a co najważniejsze budzę się uśmiechem na twarzy i spokojem w sercu. Dziękuję" Edyta
Posiadam wszystkie cztery polecane pozycje, jak: Przyciągnij Miłość, Przyciągnij sukcesy z pasja, Sięgnij gwiazd, Medytacja Kolorami. Absolutnie jestem przekonana o wartości tych książek i narzędzi, gdyż od przeczytania pierwszej książki „Przyciągnij Miłość” i zastosowania polecanych tak ćwiczeń (m.in. zamówienie do wszechświata na partnera) w moim życiu pojawiła się prawdziwa miłość i to dokładnie taka, jaką sobie wymarzyłam. Na dodatek w tym czasie, który sobie założyłam. Cuda! Dorota T. Sopot,
Wszelkie prawa zastrzeżone - podstawa prawna Ustawa o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych Dz.U. z 23 lutego 1994 Nr. 24 z późniejszymi zmianami
W portalu otrzymasz informacje m.in: coaching, rozwój osobisty, szkolenia: sukces, relacje międzyludzkie, motywacja, kompetencje, udzieli ich Profesjonalny Mentor Coach.